sobota, 13 grudnia 2014

środa, 24 września 2014

Kocham go!!!

Pewnego dnia szlam sobie do sklepu, i ujrzałam  tam plakat nie przyjrzałam się dokładnie ale było tam napisane "One direction w Polsce 21.10.2014 r. w Poznaniu", zachwyciło mnie to bardzo więc postanowiłam sobie że muszę być na ich koncercie i poznać Nialla ale nie wiedziałam jak zebrać pieniądze na ten koncert...
 -Mam pomysł! - Krzyknęłam z radością  
-Będę rozdawać ulotki :D i nazbieram te marne 240 zł
Nagle weszła do mego pokoju mama i spytała się mnie: - Co to za wrzaski ?
A ja na to - To ja mamo przepraszam :(
- A co cię tak uszczęśliwiło ? - Spytała się mnie mama
- Po prostu wiem jak mogę zarobić na koncert 1D - Odpowiedziałam
- A po co masz zarabiać jak ja mogę ci dać
- na serio ???!!!
- Tak , tak. A ile na ten koncert i Gdzie on jest?
- 240 zł i jest w Poznaniu :/
- Ile????!!! i gdzie!!???
- 240 i w  Poznaniu :( . No przepraszam trudno nie pojadę :(
- Hallo, hallo czy ja powiedziałam że nie pojedziesz??
- No nie ale krzyczysz na mnie
- Oj Kasiu, Kasiu , Kasiu ...
- Co?
- Dostaniesz te pieniądze ale z kim tam jedziesz?
- Dziękuje!!!!!!!! ale no właśnie nie wiem z kim... , może z Karolina albo z Wiktorią ...
- To popytaj się ich a tata was tam zawiezie, ale właśnie kiedy on  jest?
- 21 października :/ - Odpowiedziałam ze smutkiem i tak samo ze szczęściem
                                   

                                          " Kogo wziąć? "

- Kogo mam wziąć ? - Zastanawiałam się prawie godzinę
- Wiem zadzwonię do Kary i Wiki tak jak mi radziła mama :D - odpowiedziałam z zachwytem i zaczęłam  do nich dzwonić
- tydddddddd ... tydddddd ... tyddd ... Cześć tu Kar... - Karolina nie odbiera to zadzwonię do Wiki ona na pewno odbierze
- tydddd... tyddd , Hallo - odebrała
-No cześć pojedziesz ze mną i z moim tatą do Poznania na koncert One Direction?
-Hej! do Poznania... nie wiem czy mi mama pozwoli, a tak w ogóle jest koncert 1D Niallka mego!!! :D
- I mojego XD
- tak, tak XD
- Wika to spytaj się mamy bo muszę mieć odpowiedź. jak by co jedziemy za tydzień 21.10 i kosztuje on 240 zł :/
- ok ok... Ile!!!!?
-240 zł... Zareagowałaś jak moja mama XD
-hahahaah XD dobra spytam się mamy... MAMO MOGĘ JECHAĆ NA KONCERT 1D Z KAŚKĄ I JEJ TATĄ DO POZNANIA??? - KIEDY?? - ZA TYDZIEŃ 21 - OK MOŻESZ A ILE KASY? - 240 ZŁ - OK- DZIĘKI, pozwoliła mi!!!!!
-takkkk!!!! , to jedziemy ?! :D
- No jasne!

                                                 "Tydzień później"

-Kiedy Wika przyjdzie - rozmyślałam, i nagle dzwonek o  pętał dom
- No wreście -powiedziałam
-Nooo :D , to kiedy ruszamy?
- Zaraz masz ciuchy ?
-Mam. a kiedy wracamy tak w ogóle?
- Za dwa dni
-To super!
-O cześć tato ruszamy? - jak rozmawiałyśmy z Wiktorią przyszedł mój tata
- Tak, ubierajcie się jest zimno - odpowiedział mi ojciec
 Po wejściu do samochodu ruszyliśmy i jechaliśmy tak ok. 3/4 godziny, ale dojechaliśmy
-aaaaa!!!!!!! super!!! już słychać głos ich !!!! - mówi do mnie z zachwytem Wiktoria
-nooo!!!! - odpowiedziałam jej
-Trochę się spuźniliśmy- westchnął tata
- No troszkę :D - Z uśmiechem ja z Wiktoria powiedziałyśmy
i pobiegłyśmy kupować bilety.
                                           

                                 "Na koncercie"

Takk!!!!- Krzyknęłyśmy razem i zaczęłyśmy śpiewać i tańczyć na koncercie aż  nagle podeszli do nas Niall i Zayn, Niall podszedł do  mnie i poprosił mnie do tańca a to samo zrobił Zayn tylko że do Wiktori.
 Tańczylo mi się wspaniale ale Niall i Zayn musieli iść śpiewać bo bez nich nie było one direction, ale przed pójściem Niall szepnął mi do ucha : - super mi się tańczyło z tobą, wiem zabrzmi to dziwnie ale kocham cię.
I dał mi swój numer, tak się ucieszyłam bo ja go też kocham <3
   Opowiedziałam o wszystko Wiktorii a ona mi powiedziała że Zayn to samo jej powiedział i dał też jej jego numer, i na dodatek powiedziała mi że woli teraz Zayna niż Nialla, strasznie się ucieszyłam i z Wiktorią poszłyśmy słuchać, śpiewać i tańczyć.
                             

                                                    "Po koncercie"

Po koncercie zadzwoniłyśmy do nich:
-tyddddd ... tydddd ... Hallo , Kasia? - Powiedział Niall
- Yes, yes ( tak, tak) to ja - odpowiedziałam
- Och... tęskniłem
-Ja też       
- Kocham cię Kasia
- Ja ciebie też Niallku
- Kasia... Będziesz moja girlsfriends? , raczej moją dziewczyna?
- Tak , oczywiście kochanie
- TAK!!!! myślałem  że mi odmówisz
- :D Cooo??? ja tobie ??! hahahaha oczywiście  że nie głuptasie
Niall się zarumienił : - A umówimy się na jutro ?
- Oczywiście !!!- odpowiedziałam z zachwytem - muszę kończyć papatki kotku :* - powiedziałam i poszłam spać.
   Następnego dnia Kasia spotkała się z Niallem i pocałowała go na przywitanie.
- Hej kociaku mrrrr - powiedziałam z podnieceniem
- Hello kiciu chodź do hotelu - zaproponował mi Niall i złapał mnie za tyłek.
- Nie pozwalaj se za dużo- odpowiedziałam - A i nie mogę, przyszłam jedynie dzisiaj się tylko z tobą pożegnać bo wyjeżdżam za godzinę :'(. - z przykrością mu powiedziałam .
- A ha to szkoda powiec mi gdzie mieszkasz to będę cię odwiedzać.
Szepnęłam mu do ucha  i pobiegłam do mojego ojca i Wiktorii, a on krzyczał za mną "żegnaj przyjadę do ciebie!!!", a ja udając że nie słyszę biegłam nie patrząc do tyłu.Potem weszłam do samochodu i pojechałam.
                       

                                      "W samochodzie"

W samochodzie wynurzałam się Wiktorii, a ona mi powiedziała : - O jeju przeżyjesz, on do ciebie przyjedzie i będziesz szczęśliwa. A wiesz co ja robiłam z Zaynem .... poszliśmy do hotelu i miałam z nim pierwszy raz <3 .  Było cudownie, ale szybko się skończyło bo musiałyśmy przecież już  jechać i on mi też powiedział że przyjedzie do mnie i podałam mu mój adres.
- Ooo to super ja myślę że też będę mieć z Niallem pierwszy raz :3 - Odpowiedziałam Wice.
 I akurat przyjechaliśmy do domu, a resztę to mój mały sekret ...


I jak wam się podobało :3 :D 

Proszę o komentarze :* 



Drastyczne spotkanie

                                          Drastyczne spotkanie.

- To patrz!- Wbiegłam na górę.Zaczęłam się pakować. Po chwili poczułam niesamowity ból. Harry złapał mnie za moje pocięte ręce i trzymał. Ja się darłam w niebo głosy. Wyrywałam się a to powodowało jeszcze większy ból! W końcu ustąpiłam. 

- Harry puść mnie!- Zażądałam po chwili.
- Nie. Nie puszcze cię! Do puki nie doprowadzisz się do porządku i się nie uspokoisz! - Jak zawsze Harry i te jego żądania. Dobrze wiedziałam, że nie ustąpi. Nie mogłam się wyrwać , ponieważ jest za silny. Jedyne co mi pozostało to odpuścić Harr'emu.
- Dlaczego mi to robisz?- Znowu zaczęłam płakać.
- Co ja niby ci takiego robię? Że staram ci się pomóc? To aż takie złe? Taki jestem, nikt mnie nie zmieni. A poza tym, jesteś moją kochaną, jedyną kuzynką. Pozwól sobie pomóc. - Popatrzyłam loczkowi w oczy i zrozumiałam ,  że na prawdę źle postąpiłam. Że rzeczywiście zachowałam się jak małe dziecko, uciekając z tego szpitala. Nie miałam innego wyjścia. Muszę pomóc Niall'owi. Ja potrzebuje blondaska a On potrzebuje mnie. My jesteśmy jak dwa magnezy. Lgniemy do siebie, a drugą stroną wszystkich odpychamy. Nie widzimy poza sobą świata. Taka jest prawda. Ale jag by Niall mnie rzeczywiście kochał to by mnie nie zostawił. Tak na prawdę nie wiem dlaczego to zrobił. Może mu się znudziłam? Ale gdybym mu się znudziła to by do mnie nie dzwonił. Coś tu jest nie tak, ale ja nie wiem co. Na razie. 
- Dziękuje Harry. Ale w  czym ty mi możesz pomóc? - Usiedliśmy na podłodze.
- Jeszcze nie wiem.- O Jezu!! Zapomniałam. Wyklęłam moją mamę przed szpitalem! Zapomniałam , że jej już ze mną nie ma! Jaka ja jestem głuuupia! Jestem okropna! Nienawidzę siebie! Tak jej potrzebuje! Nie ! Nie potrzebuje jej! Nie znoszę jej! Nie było jej gdy to właśnie jej potrzebowałam! Moje życie to jedna wielka porażka! Ale już mam dość użalania się nad sama sobą. Czas wziąć się w garść.
- Harry czy jak bym odeszła, to ktoś by za mną płakał? Czy ludzie i ty razem z nimi, mielibyście ulgę na sercu? Powiedz mi! - Harry zaczął płakać. Nawet jego zraniłam. Zaciągnął nosem i złapał moją twarz w swoje potężne dłonie. Następnie próbował mi coś powiedzieć:
- Natalio do cholery! Czy ty mnie nie rozumiesz?! Wiesz co mi się wydaje??.... Mam być szczery?
- Tak! a jak żeby inaczej? SŁUCHAM!
- Wydaje mi się Natalio, że robisz to wszystko tylko po to by zwrócić na siebie uwagę! Wszyscy wchodzą ci w tyłek ile tylko można a ty co?! Tylko się nad sobą użalasz!- Wstałam na równe nogi...
- Ciekawe co ty byś zrobił jak by ciebie mama zostawiła samego! A później byś się dowiedział , że umarła?! Ciekawe co byś robił jak by twoja jedyna ukochana osoba jaką miałeś u swojego boku, zostawiła by cię tak O, bez powodu?! No co byś zrobił?! Ciekawe co byś zrobił jak by twój najlepszy przyjaciel olał cię dla innego kumpla?! No jak byś się poczuł?! Ciekawe co byś zrobił jak by twoja matka zostawiła by ci pusty dom z kopertą w której zostawiła tylko jakieś drobne pieniądze?! No dawaj podziel się swoją opinią?! Ciekawe co byś zrobił mając tyle lat co ja?! Ja nawet nie mam gdzie mieszkać! - Mówiąc ostatnie zdanie, wyjęłam z kieszeni telefon. Była już godzina 15:50. Wow! tak długo jeszcze z nikim nie rozmawiałam. Zostały mi jeszcze 5 godz i 10 min! Do spotkania z Niallem. Nie usiedzę w domu! Muszę wyjść. Ubrałam się w TEN komplet i z hukiem zamknęłam drzwi. Wybiegłam na drugą stronę ulicy. Wyciągnęłam telefon z torby i zadzwoniłam do Nialla.
- Hallo? Natalia? Coś się stało?
- Tak! Możemy się spotkać teraz? Bardzo cie proszę. Ja już jestem na miejscu. Bardzo cię proszę. To na prawdę ważne!
- Postaram się , ale nie jestem pewien. Jeżeli mnie tam nie będzie o 17 to znaczy, że nie mogę i , że zobaczymy się dopiero o wyznaczonej poprzedniej godzinie. Dobrze? Tylko proszę przyjdź.
- Dobrze na pewno będę. Tylko na pewno przyjdź. Do zobaczenia.
- Natalio... Zanim się rozłączysz chciałbym ci coś powiedzieć.
- Tak Słucham... 
- Zapamiętaj Ja ciebie nigdy prze nigdy , nie przestałem kochać. Kocham cię bardziej niż ktokolwiek inny. Proszę nie miej do mnie żalu. Ja ci wszystko wytłumaczę. - No i Niall się rozpłakał. Kocham go tak samo jak On mnie, nawet trochę bardziej. Nie mogę mu wybaczyć tak od to. Muszę usłyszeć prawdę i wszystko sobie przemyśleć. Ale coś mi się wydaje, że Niall'em ktoś manipuluje, grozi. Sama nie wiem. Schowałam telefon z powrotem do torby i stałam w mrozie, Londyn nie należał do tych ciepłych miast. 


 *** 20 min później ***

Stałam tak i stałam. Robiło się coraz ciemniej i chłodniej. A po Niebieskookim ani śladu. Spojrzałam na wyświetlacz telefonu była już 16:55. No Niall ma jeszcze 5 min. Jak się nie zjawi to wstąpię do jakiejś kafejki.
Kolejne 5 min poszło na marne. Blondynek nadal się nie pojawiał. Powoli traciłam cierpliwość. Kiedy już chciałam odejść zadzwonił mój telefon.
- Hallo? Niall? Gdzie jesteś?- Usłyszałam tylko szepty. Ale te szepty wypowiadały nie dwie lecz trzy osoby. Powtórzyłam swoje pytanie, ale teraz nie co głośniej:
- Hallo?!!! Jest tam kto?!!!!- Połączenie przerwano świetnie! Zadzwoniłam jeszcze raz. Po 3 sygnałach nadal nikt nie odpierał. Aż w końcu przy piątym usłyszałam czyiś głos.
- Natalio. Zmiana planów! Przyjedz na ten adres: 
Leicester Square.  Byle szybko! Potrzebuje ciebie tutaj! Proszę. - Zdołałam tylko wypowiedzieć szybkie OK. 
Poszłam na przystanek, żadnego autobusu o podobnej porze do tej. Zadzwoniłam po tax'ówkę. Przyjechała szybko, bo była nie daleko. No chodź tym razem wszystko szło po moich myślach. Tym razem jechałam dość dłużej. Dojechałam nareszcie. Zapłaciłam szybko kierowcy i wysiadłam. Przed moimi oczami ukazało się wielkie koło. Dookoła niego rosły drzewa a na samym środku znajdowała się ogromna fontanna, ale nie to przykuło moją uwagę. Moje gałki oczne zapatrzyły się na trzech chłopaków. Stali przy jednym, dużym czarnym busie. Jedna osoba szukała wzrokiem po lewej stronie, druga w stronę przeciwną a trzecia osoba o blond czuprynie czarnym płaszczy ( tym razem bez kapelusza), wpatrywała się we mnie z szerokim uśmiechem. Podeszłam do mojego celu. Zobaczyłam, że chłopak ma związane ręce, i gestem głowy prosi mnie bym była cicho i do niego podeszła. Zrobiłam to o co mnie poproszono.
- Jak ja się ciesze, że cię w końcu widzę. Uważaj na nich. Mają czarne i paskudne plany. Proszę odejdź na chwile a ja powiem, że cię zauważyłem dobrze. - Siknęłam potwierdzająco głową i wróciłam się kilka kroków wstecz. Widziałam jak Niall oznajmia chłopakom, że już jestem. Nie powiem okropnie się denerwowałam.
- Witaj słodziutka - Na same te słowa zemdliło mnie. Nic podszedł do mnie i musnął mój policzek. Ja się oderwałam, ale nie dobrze postąpiłam. Nic złapał jedną dłonią moje policzki i ścisnął mówiąc coś przez zęby:
- Jeszcze jeden taki wybryk maleńka , a inaczej pogadamy! - Przybliżył się do mnie a ja zwinnym ruchem kopnęłam go w krocze. Chłopak złapał się za pulsujące miejsce. Niall się zaśmiał. Niestety na marne. James podszedł do niego i go uderzył.

*** Myślami Nialla ***

Może i nie jestem taki jak inni chłopcy w moim wieku, ale w tamtym momencie miałem ochotę skopać James'a. Nie mogłem tylko dla tego, że miałem związane ręce. 
Kiedy zobaczyłem Natalie, już widziałem, że źle postąpiłem. James i Nic są bardzo niebezpieczni. Mają okropne plany i uwielbiają sprawiać komuś ból. Nie tylko fizyczne, ale tag że psychiczny. 
- Odwal się ode mnie!- Usłyszałem głos Natalii, kiedy chłopaki zaciągali ją do samochodu. 
- Ey!! Zostaw ją! Nie zrozumiałeś? - Nie mogłem się zwinnie ruszyć. Kiedy zrobiłem jeden krok ku nim, Nic do mnie podszedł. Zwinnym i drastycznym ruchem, złapał za mój kark i skierował moją głowę ku ziemi. Nic nie widziałem. 
- Do cholery jasnej! Co tutaj się dzieje?! - Natalia jeszcze nigdy nie byłą taka oschła, owszem była odważna na przykład wtedy w klasie, jak obroniła Alę, jak się z niej śmiali. Lecz teraz Natalia zamieniła się tak, nie wiem dlaczego, lecz wiem , że mi się to nie zbyt podoba. Nie mogę teraz wybrzydzać czy coś, bo czekałem dłuuugo na to spotkanie. Może nie na takie spotkanie, ale tak bardzo pragnąłem ją zobaczyć.
- Co ty sobie wyobrażasz?! Ja nie jestem jakąś szmatą do podłogi byś mógł mną tak rzucać! I gdzie te łapska?! Ja miałam się tu spotkać z Niallem a nie z wami!! - Z nerwów zaczęła płakać. Cholera ale mam teraz wyrzuty sumienia. Nie ujdzie mi to na sucho, i nie chodzi o to , żeby ktoś mi coś zrobił, lecz ja to wiem i zasługuje na kare. Natalia nie pierwszy raz prze zemnie cierpi!
- Ty lepiej się nie odzywaj! Nic podaj mi line i taśmę. Trzeba tą babeczkę związać i zakleić jej słodką buźkę, bo za dużo gada!

*** Myślami Natalii ***

Nie powiem wystraszyłam się. James mówiąc te ostatnie słowa, złapał mnie za twarz a ja mu tylko na nią naplułam. Niestety dostałam nie zły cios w policzek. Odwróciłam głowę z powrotem w stronę James'a. Wkurzyłam się , ale nie mogłam nic zdziałać. Ustąpiłam, z baaardzo wielką goryczą w oczach. Szliśmy do tego busu, raz po raz patrzyłam na blondaska, który szedł skierowany ciałem w dół. Dlaczego akurat my? Co my zrobiliśmy? Nie wiem o co chodzi!
- No malutka wchodź!- Nachyliłam się by wejść do samochodu. Kiedy ja wchodziłam do środka,James klepnął mnie w tyłek. Nienawidzę tego! Chciałam się odwinąć, ale brutal ( inaczej go się na da nazwać), wepchnął mnie na siedzenie.
- Ey może trochę mniej drastycznie?!- Niall się na niego wydarł.
- Jeszcze raz się na mnie wydrzesz!- Nic podszedł i wyciągną z kieszeni nie wielki nóż. Ey no to już wielka przesada!
- Nic! Bez przesady! Odwal się od niego! 
-Niby czemu?! Co ? co byś dla takiego gupka zrobiła?
- W-S-Z-Y-S-T-K-O! - Nic się zdziwił i koło mnie usiadł ,  zaczął gadać jaka to ja jestem głupia, a zarazem piękna i mądra. Mdliło mnie. Patrząc w oczy Nica widziałam , że jego organizm nie jest zbytnio czysty. Niestety tacy ludzie nigdy nie mają czystych organizmów a co dopiero sumień. Chłopak objął mnie ramieniem. Ja go strąciłam, ale brunet pociągnął mnie za włosy, tak, że moja głowa leżała teraz na jego klatce piersiowej. Chłopak bawił się nożem jeżdżąc po mojej skórze, która znajdowała się na  policzku. Leżałam sztywna. Kątem oka patrzyłam na Nialla. Był taki smutny a zarazem zły na siebie, i na chłopaków. Po kilku minutach James oznajmił, że już jesteśmy. Bogu dzięki. Jechaliśmy tylko kilka minut, lecz dla mnie te kilka minut były minutami koszmaru.
- Panie przodem. - James otworzył mi drzwi. Przyjechaliśmy na jakieś kompletne pustkowie. Dookoła znajdowały się drzewa, a w samym środku stał jakiś dom... Nie to wyglądało bardziej na opuszczoną fabrykę czy coś. Poczułam czyjeś ręce na moich związanych nadgarstkach. To był Niall. Kazali mu mnie rozwiązać. Blondasek też był rozwiązany. Szliśmy za tymi brutalami. Tak strasznie chciałam złapać mojego towarzysza za rękę , ale nie byłam pewna czy to stosowne. 
Weszliśmy do tego.... mmm. do tego czegoś. Stałam i rozglądałam się dookoła.
- O czym tak rozmyślasz mała? Podoba ci się? Chyba nie ma innego wyjścia. Będziesz musiała się przyzwyczajać do takich klimatów. - Co do cholery się tutaj dzieje?! Czyli, że nie wrócę dzisiaj do " domu" ?! Dobrze , że mam telefon, uff. 
- Nie! Nie mam zamiaru zostać tu ani chwili dłużej. - Mówiąc to odwróciłam się w stronę wyjścia. Nie było to zbyt przemyślane, bo tuż przy mojej twarzy pojawiła się twarz, a raczej ohydna twarz James'a. 
I jak może być me pierwsze opowiadanie? :* Jak chcecie to mogę więcej ich robić :D

wtorek, 16 września 2014

Hej :D

Hej tu Julia. Wiem że nie umiem prowadzić bloga ale to mój pierwszy raz :).
Nie wiem co napisać ale napisze to co mi przyjdzie do głowy :D .

Chciałam wam powiedzieć że one direction będzie prawdo podobnie tylko do końca tego roku bo do 2015 roku maja umowę tak słyszałam :( , przykre wiem ale jeszcze oni są i możemy się cieszyć i kochać aż do końca będziemy z nimi co nie? :D
Co by tu napisać... No lubię ich , nawet ich kocham <3 , mam ich wszystkie plakaty, itp...
1D prawdo podobnie na swój ostatni koncert przyjadą do Polski, niestety tylko do Warszawy :(. Więc ja będę musiała pojechać tam pare kilometrów oczywiście nie sama, pojadę tam z moimi przyjaciółkami <3.
Wiem że bez sensu napisałam ale proszę was o nie zbyt ostre komentarze, ale proszę żebyście komentowali moje posty :)

                                                                                                      Pozdrawiam Julia :*

Występ 1d w Polsce!!1

Właśnie się dowiedziałam że w tym roku 1D będzie w Polsce, występ będzie w Warszawie :D

1D

Hej to mój pierwszy blog. więc mogę nie być taką dobrą blogerką :D
Ale tak jak wy kocham 1D, ja najbardziej kocham Nialla a wy? :*